Reklama
  • Poniedziałek, 6 marca (08:00)

    NASA radzi: Te rośliny oczyszczą powietrze z trucizn

Naukowcy długo zastanawiali się nad pytaniem: jak na statku kosmicznym odfiltrować z powietrza szkodliwe substancje? Zaskakującym rozwiązaniem problemu mogą stać się rośliny pokojowe. W trakcie testów udawało im się zneutralizować toksyny nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach – a to oznacza, że podczas ewentualnej podróży na Marsa mogłyby stać się wręcz nieocenione. Prezentujemy niezwykłe właściwości cichych mieszkańców naszych sypialni i salonów!

Wśród sprzętów koniecznych do wyposażenia mieszkania w wielkich miastach Chin bądź Europy znajdują się już nie tylko lodówka, pralka, telewizor oraz zmywarka. Coraz częściej w standardzie, również w naszym kraju, jest także oczyszczacz powietrza. I nie chodzi tu wyłącznie o smog.

Lekarze nie od dziś przestrzegają, że tam, gdzie spędzamy około 90 procent naszego życia, powietrze zazwyczaj jest bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz – co skutkuje alergiami i chorobami.

Reklama

Można więc w najbliższym sklepie AGD nabyć kosztujący od kilkuset do kilku tysięcy złotych oraz zużywający sporo prądu oczyszczacz, ale można też zastosować się do zaleceń NASA – i po prostu otoczyć się dużą ilością odpowiednio dobranej zieleni!

Czy rośliny pokojowe oczyszczą powietrze na statkach kosmicznych?

Już tysiące lat temu ludzie w Egipcie oraz Rzymie pragnęli mieć w swoich czterech ścianach trochę udomowionej flory. Do dziś nie wszyscy mają jednak świadomość, że wiele z tych roślin nie tylko sprawia, że robi się przytulnie – ale pełni także funkcję filtrów usuwających szkodliwe substancje, dawców tlenu, nawilżaczy powietrza oraz tłumików hałasu.

Zainteresowała się tym nawet amerykańska agencja kosmiczna. Naukowcy po raz pierwszy kompleksowo sprawdzili w hermetycznie zamkniętych laboratoriach, w jaki sposób doniczkowa zieleń redukuje ilość lotnych substancji chemicznych.

Celem badania NASA Clean Air Study było wytypowanie roślin, które mogłyby zostać wykorzystane do produkcji tlenu i oczyszczania powietrza wewnątrz statków kosmicznych podczas przyszłych misji w dalsze regiony Układu Słonecznego – na przykład w trakcie wyprawy na Marsa.

Efekt testów jest fascynujący: zdecydowanie najlepsze wyniki uzyskiwała flora z rejonów tropikalnych i subtropikalnych. Okazało się, że dracena oraz chryzantema są nie tylko łatwe w pielęgnacji, ale i doskonale oczyszczają powietrze w pomieszczeniu z toksycznych chemikaliów, takich jak amoniak, trójchloroetylen czy benzen.

Zielistce Sternberga udało się nawet w ciągu zaledwie 24 godzin o 90 procent zredukować zawartość formaldehydu, którego ilość celowo została znacznie zwiększona na potrzeby testu.

Informacje o tym, które gatunki nadają się do zwalczania konkretnych toksyn, NASA zawarła w specjalnym poradniku.

Im większa roślina, tym większy efekt

Naukowcy radzą, aby – w celu znacznej poprawy warunków klimatycznych w naszym domu albo biurze – na każdych dziewięć metrów kwadratowych powierzchni przypadała co najmniej jedna roślina. Im większa, tym lepiej.

Marc Hacha­dourian, dyrektor Nowojorskiego Ogrodu Botanicznego, potwierdza wyniki badań NASA: – Do produkcji tlenu podczas fotosyntezy wszystkie rośliny wykorzystują dwutlenek węg­la. Oczyszczanie powietrza z toksyn oraz ich magazynowanie jest częściowo efektem ubocznym tego procesu. I ma na nas pozytywny wpływ: badania dowodzą, że ludzie, którzy upiększają swoje miejsca pracy żywą zielenią, są mniej zestresowani od tych, którzy przesiadują w biurach jej pozbawionych.

W zamian za to powinniśmy nie tylko odpowiednio pielęgnować doniczkową florę, dos­­tarczając jej odpowiedniej ilości wody, światła oraz ciepła, ale od czasu do czasu także... powiedzieć do niej coś miłego.

Liczne eksperymenty dowodzą, że rośliny pozytywnie reagują na dźwięki – „lubią” posłuchać ludzkiego głosu albo muzyki, odwdzięczając się np. obfitszymi plonami...

Jak trujący może być dom?

We własnych czterech ścianach zwykle czujemy się zabezpieczeni przed szkodliwymi substancjami. W rzeczywistości jednak jesteśmy tutaj wystawieni na działanie różnorodnych chemikaliów, które wydzielają do otoczenia na przykład drukarki, środki czyszczące, tworzywa sztuczne czy też farby – mogą one zaszkodzić naszemu zdrowiu. W kontekście tego naukowcy mówią o „syndromie chorego budynku”.

Amoniak: Ten toksyczny gaz o ostrym zapachu zaliczany jest do najczęściej produkowanych chemikaliów. Czai się w pastach do podłóg, środkach do czyszczenia, tkaninach syntetycznych oraz nawozach sztucznych.

Już małe ilości amoniaku mogą wywoływać napady kaszlu, podrażnienia śluzówek albo bóle brzucha. Ciężkie zatrucie zagraża życiu i może prowadzić do niewydol­ności płuc.

Ksyleny to węglowodory aromatyczne stosowane na przykład w klejach, farbach oraz gumie. Do organizmu mogą przedostać się przez drogi oddechowe albo skórę.

Duże stężenie ksylenów w otoczeniu może wywoływać zawroty i bóle głowy. Substancje te mogą stać się także przyczyną problemów z sercem oraz negatywnie wpływać na płodność.

Formaldehyd: Obecność tej szkodliwej substancji wykazano w płytach wiórowych, tapetach oraz wykładzinach. Ale może występować również w chusteczkach higienicznych i produktach kosmetycznych.

Typowe objawy to podrażnienia oczu, nosa i gardła. Ponadto formaldehyd może wywoływać alergie, atopowe zapalenie skóry, ataki astmy, a nawet obrzęki krtani bądź płuc.

Benzol. Substancja o ostrym zapachu, która występuje m.in. w politurze do mebli, środkach czyszczących oraz tworzywach sztucznych. Dym tytoniowy również zawiera benzol.

Rakotwórczy rozpuszczalnik może powodować utratę apetytu, zaburzenia układu nerwowego oraz utratę przytomności. Duże dawki mogą skutkować chorobami szpiku kostnego.

Trójchloro­etylen. Rozpuszczalnik, który występuje m.in. w środkach czyszczących, lakierach, farbach, tuszach drukarskich, klejach, sztucznych skórach, aerozolach do dezynfekcji oraz odstraszania owadów.

W zależności od tego, jak długo jest się wystawionym na działanie trójchloro­etylenu, pojawić się mogą zawroty i bóle głowy, mdłości, a nawet uszkodzenia wątroby, nerek czy nerwów.

Kto rośliny są najlepszymi zabójcami szkodliwych substancji?

Co sansewieria (potocznie zwana językiem teściowej) ma wspólnego z NASA? Albo skrzydłokwiat? Czy specjaliści od lotów kosmicznych chcą otworzyć nową działalność?

Nie, wręcz przeciwnie: przeprowadzając po raz pierwszy badania 28 roślin pokojowych pod kątem ich zdolności oczyszczania powietrza, agencja chciała się dowiedzieć, w jaki sposób można polepszyć klimat wnętrza statków i stacji kosmicznych. Świat Wiedzy przedstawia 18 zwycięzców testu.

Chryzantema wielokwiatowa: jest wszechstronnie uzdolniona i obniża zawartość wielu substancji toksycznych w powietrzu nawet o 60 procent. Niestety, jest trująca dla człowieka i zwierząt domowych.

Skrzydłokwiat: Ta łatwa w hodowli roślina nie potrzebuje słonecznego miejsca, wystarczy takie częściowo naświetlone (idealna bywa dla niej łazienka) i podlewanie raz w tygodniu. Jest jednak trująca dla człowieka i zwierząt domowych.

Dracena obrzeżona: Ta roślina pokojowa usuwa z powietrza formaldehyd, trójchloroetylen, ksyleny oraz benzol. W trakcie przeprowadzonych przez NASA testów udało się jej w ciągu doby obniżyć zawartość formaldehydu w powietrzu nawet o 70 procent.

Liriope: Ta wiecznie zielona roślina potrzebuje osłoniętego miejsca w półcieniu. W zamian za to zadba o zdrowe powietrze w pomieszczeniu.

Aglaonema: Ta łatwa w utrzymaniu roślina pokojowa potrzebuje jasnego światła oraz temperatury od 18 do 22 stopni Celsjusza. W zamian okazuje się ekologicznym filtrem powietrza.

Anturium Andreego: Ta roślina tropikalna nie zna pór roku i znajduje się w czołówce, jeśli chodzi o neutralizowanie substancji toksycznych.

Epipremnum złociste: Ta roślina pnąca usuwa benzol, formaldehyd i ksyleny. Potrzebuje niewiele światła, ale jest trująca, podobnie jak skrzydłokwiat.

Zielistka Sternberga: Jej magazynujące wodę korzenie pozwalają obejść się przez jakiś czas bez podlewania. Roślina obniża w powietrzu zawartość formaldehydu oraz ksylenów.

Paprotka Kimberley Queen: Dobrym miejscem dla australijskich kuzynek naszych paprotek jest łazienka. Neutralizują w powietrzu szkodliwe związki z kosmetyków, dezodorantów i perfum.

Figowiec Benjamina: Fikus jest niewymagający i rozkłada m.in. formaldehyd pochodzący z mebli, farb oraz dywanów. Źle znosi jednak zmiany miejsca.

Nefrolepis wyniosły: Ta paprotka należy do jednej z najstarszych grup roślin na świecie oraz jest idealnym nawilżaczem powietrza. Przy okazji likwiduje formaldehyd oraz ksyleny.

Daktylowiec niski: Zabójca substancji szkodliwych, uwielbia jasne pomieszczenia i neutralizuje ksyleny, formaldehyd oraz rozpuszczalnik o nazwie toluen.

Sansewieria gwinejska: Sansewieria zadowolona jest z miejsca w półcieniu, a w zamian za to usuwa z powietrza m.in. formaldehyd oraz trójchloroetylen.

Bluszcz pospolity: Podczas testów obniżył w ciągu doby zawartość benzolu w powietrzu o 90%. Kiepsko czuje się w ogrzewanych pomieszczeniach.

Dracena wonna: Ta wytrzymała roślina jest zadowolona z miejsca w półcieniu i „połyka” trójchloroetylen ­pochodzący z farb oraz lakierów.

Gerbera Jamesona: Gerbera lubi miejsca jasne i nasłonecznione. Oprócz tego, że niszczy substancje szkodliwe, dobrze nawilża powietrze.

Rapis wyniosły: Rapis idealnie nadaje się do hodowania w pokoju i może służyć jako skuteczny filtr usuwający z powietrza amoniak.

Zobacz również

  • Parmezan – włoski twardy ser z mleka krowiego o świa towej sławie. Najbardziej god ny uznania jest parmigiano reggiano, wyrabiany w określonym regionie (okolice Parmy, Modeny. Reggio-Emilii).... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.